fbpx

Strach dziecka – zrozumcie go razem!

utworzone przez | sie 12, 2017 | Artykuły | 0 komentarzy

Strach towarzyszy nam przez całe życie. My, dorośli, boimy się rzeczy nowych i nieznanych, co dopiero dziecko, które na każdym kroku poznaje świat. Rzeczy głośne, szeleszcące, ciemne czy zbyt jasne – to wszystko to, co zarówno ciekawi i sprawia, że dziecko może się bać. W całym stawianiu czoła strachom chodzi o to, żebyśmy nie zostawili ich z tym samych. Czy nam też nie jest łatwiej sprostać trudnym, nowym rzeczom z kimś u boku?

Czy rozmowa jest dobra na strach dziecka?

Jestem monotematyczna, a w zasadzie monoporadnikowa, bo prawie zawsze moją radą jest: rozmawiajmy!

Jeśli dziecko przychodzi do Ciebie, mówiąc, że boi się, bo pod jego łóżkiem jest potwór, nie lekceważ tego. Nie zbywaj dziecka stwierdzeniem: „potwory nie istnieją”. Możesz, na przykład, poprosić, żeby Ci o nim opowiedział. Jak wygląda, kiedy przychodzi, kiedy go widział ostatnio. Możesz też usiąść z maluchem, wziąć kredki, kartki i poprosić dziecko, żeby tego potwora narysowało. Jeśli z nim o tym porozmawiamy, jeśli ono na głos samo sobie wytłumaczy, co, kiedy i jak widzi, będzie mu dużo prościej sobie z tym poradzić. Po kolejnym rysowaniu, rozmawianiu czy opowiadaniu, maluch sam zrozumie, że go tam nie ma.

Wytłumaczy sobie to albo tak, że potwór zniknął albo, zrozumie, że był to wytwór jego wyobraźni.

Możemy również zaglądnąć pod to łóżko z naszą pociechą. Dziecko poczuje się wtedy ważne. Potraktowane poważnie. Nie wyśmiane i zlekceważone. Każdy jego problem i strach powinniśmy traktować poważnie. Suche stwierdzenie: „potworów nie ma, idź spać!” Sprawi, że dziecko poczuje się odrzucone i niezrozumiane. No i potwór nie zniknie. Jestem w stanie pokusić się o stwierdzenie, że będzie wręcz rósł.

Jeśli dziecko przybiega do Ciebie w nocy z płaczem, ponieważ boi się burzy, również rozmawiaj. Wytłumacz, co to jest burza, wytłumacz, dlaczego w domu jest bezpiecznie. Opowiedz, gdzie i w jakich sytuacjach musi zachować ostrożność, jeśli nastanie burza. Dziecko znów poczuje się ważne i zaopiekowane. 

Kiedy maluszek boi się ciemności, strach dziecka również możesz rozwiać rozmową. Spytaj: „dlaczego?”. Co go przeraża w ciemnym pokoju? Niech Ci opowie, narysuje, pokaże. Z każdym jego strachem jesteście w stanie sobie poradzić rozmową. Jesteście w stanie poradzić sobie z nim razem! 

Strach dziecka – historia potwora z szafy

Potwory w szafie 
 
 „Umyliśmy zęby, mama kupiła mi taką śmieszną szczoteczkę, na końcu której jest głowa dinozaura. Kładę się do łóżka, a tata bierze Baśnie braci Grimm. Została nam do przeczytania ostatnia. Uwielbiam słuchać tych opowieści, zamykam oczy i wyobrażam sobie, że to ja jestem bohaterem tych historii. Dostaję całusa w czoło, a tata życzy mi spokojnej nocy. 
 
Boję się, że taka nie będzie. Od kilku nocy jestem przekonana, że w szafie naprzeciwko łóżka ktoś lub coś jest. Albo się pojawi, kiedy skończymy czytać bajkę, kiedy dostanę całusa i kiedy tata wyjdzie z pokoju. W dzień, jak mama chowa do szafy wyprasowane ubrania, niczego tam nie ma.
 
Próbuję zasnąć, a szafa zaczyna wydawać straszne dźwięki. Chcę uciec do rodziców, ale boję się wyjść spod kołdry i przebiec szybko do drzwi. Łzy mi lecą po policzku i moja poduszka jest już mokra. Boli mnie brzuch, pocą mi się ręce i nogi. Coś bardzo ściska mi gardło i nie mogę zawołać rodziców. Rano znowu będę niewyspana i nie będę mieć siły na zajęciach z rytmiki w przedszkolu. 
 
Jutro na lewo powiem o tym rodzicom. A teraz muszę po prostu zasnąć.
 
Zasnęłam, kiedy robiło się już jasno. Mama nakłada naleśniki na talerz, a ja siadam u taty na kolanach, przytulam się do niego i zasypiam. Tatuś sprawdza, czy mam gorączkę. Nie, jestem tylko śpiąca. Pytam, czy mogę zostać w domu i wyspać się, póki jest jasno. 
 
Teraz już muszę opowiedzieć rodzicom, dlaczego się nie wysypiam. Tato idzie do mojego pokoju i sprawdza szafę. Woła mnie na górę. Obiecuje, że niczego w niej nie ma. Bierze mnie na ręce i zaglądamy razem do środka. 
 
Pusto. 
 
Są tylko moje ubrania. Mama proponuje, żebym została w domu i w końcu porządnie się wyspała. Przynosi mleko, ciasteczka, kartki i kredki i prosi, żebym narysowała to, co patrzy na mnie z szafy. Biorę kredkę, przez chwilę się zastanawiam, jakiego koloru użyć. W końcu decyduje się na czarną. 
 
I właściwie nie potrafię nic narysować. Kiedy sobie przypominam, co widzę w nocy w szafie, zaczyna to wyglądać jak cień drzew, które rosną obok mojego okna. 
 
Tego wieczoru kładę się odrobinę spokojniej. Mama po przeczytaniu nowej bajki sprawdza jeszcze raz szafę. Poza ubraniami nic w niej nie ma. Zostawia uchylone drzwi i mówi, żebym wołała, jeśli coś mnie zaniepokoi. 
 
Zamykam oczy, otulam się kołdrą i znów słyszę ten dziwny dźwięk. Od razu wołam tatę, chociaż nie bardzo głośno, bo znów coś ściska mi gardło. 
 
Po chwili tata staje w drzwiach. Sprawdza szafę – pusto. Siada ze mną na łóżku i jest bardzo cicho, żeby móc usłyszeć te dźwięki, które ja ciągle słyszę. Znów to samo! Chowam się pod kołdrę, a tata wstaje, podchodzi do szafy i. . . Zamyka okno. Te dźwięki wydawała z siebie szafa, która skrzypiała, gdy wiatr dostawał się do pokoju przez otwarte okno i poruszał skrzydłem szafy. 
 
Teraz już każda noc będzie spokojna! Moi rodzice to świetni detektywi i prawdziwi przyjaciele. Jutro dowiem się, jak poszło Zosi, bo ona też miała potwora w pokoju. 
 
Zosia znów jest niewyspana. Powiedziała o potworze rodzicom, ale oni odparli, że zmyśla. Że ogląda za dużo bajek i że nie jest już małą dziewczynką.
 
W pokoju Zosi nadal mieszka potwór, a ona się nie wysypia i bardzo boi.” – fragment książki „Oczami dziecka” 

Strach dziecka oczami dorosłego 

Zadałam moim czytelnikom pytanie: czego najbardziej bałeś się w dzieciństwie? Co było Twoim największym strachem? 

Odpowiedzi były różne, ale kilka powtarzało się dość często; ciemność, winda, pijana osoba, że zostanie sam i… MAMA. 

Jej krzyk, obrażenie się, kara, klaps, szarpanie, wzrok. Osoba, w której szukamy oparcia, której ufamy, która ma z założenia przytulić i wesprzeć.  To właśnie jej 458 osób było się najbardziej w dzieciństwie. 

Gdy spytałam czy ktoś Wam pomógł i kto to był 90% osób odpowiedziało, że było z tym samym. Że nikt nie wierzył, że mówili: to matka, masz ją szanować i być wdzięcznym, a nie mówić o niej złe rzeczy. 

Do tego tematu przejdę w innym, poświęconym głównie temu artykule. Ale dziś proszę, nie zostawiaj dziecka. Nie lekceważ. Nie odpychaj. Nie wyśmiewaj jego kłopotów. Strachów. Są rzeczy, których Ty też się boisz. A nie boją się ich inni. Mimo to byłoby Ci trudno gdyby Cię wyśmiewali, prawda?