Przemoc stosowana wobec mężczyzn

Przemoc w domu to temat, który kojarzy się nam głównie z alkoholem, trudną sytuacją finansową i oczywiście oprawcą w niej jest mężczyzna.

Niestety to nie jest takie czarno-białe. Przemoc w rodzinie nie ma reguły. Nie ma utartego schematu, w jakiej rodzinie występuje i jak z nią walczyć. O ile łatwo jest zobaczyć siniaki, brudne i podarte ciuchy, zniszczonej psychiki niestety nie da się zobaczyć.

Przemoc psychiczna; wyśmiewanie, brak wsparcia, porównywanie, lekceważenie, poniżanie, brak uczuć i emocji – to wszystko występuje w relacjach. Jeśli pojawia się w relacjach rodzinnych, niezależnie od tego, czy jest to przemoc rodzica wobec dziecka, czy rodzica wobec rodzica – ma ogromny wpływ na całe dzieciństwo i dorosłe życie dziecka.

Co więcej, w przypadku przemocy stosowanej przez kobiety wobec mężczyzn jest o tyle trudniej, że takim mężczyznom nie jest łatwo się przyznać. Boją się wyśmiewania, łatki, którą dostaną: ciota, słabeusz, daje sobą pomiatać. Jest im ciężko im przyznać się samym przed sobą. Bardzo późno zauważają problem (o ile nie jest to przemoc fizyczna, chociaż i ta zostaje często wypierana przez ofiarę, żyjącą w przekonaniu, że zasłużyła) i naprawdę w większości przypadków są przekonani, że nie mogą nic z tym zrobić. Że nie mają gdzie się z tym zgłosić i gdzie szukać pomocy.

Zakładanie niebieskiej karty (zakazu zbliżania się) jest oczywiście częstsze w przypadku mężczyzn. Kobieta dzwoni na policję, zgłasza awanturę w domu i ma jakąkolwiek możliwość pomocy. Choć nie zawsze jest to proste. Często udaje się oprawcy uniknąć konsekwencji. Nim policja przyjedzie zastraszają ofiarę, funkcjonariusze lekceważą sprawę, pytają o zdanie dzieci, które też się boją, nie chcą powiedzieć nic złego o rodzicu (dzieci naprawdę bardzo późno zaczynają dostrzegać, że rodzic krzywdzi, przez długi czas, niezależnie od tego, jak ojciec czy matka krzywdzi, dziecko uważa go za autorytet, a problemów szuka w sobie, nie w rodzicu).

Tak, niestety bardzo często ofiarom, bez względu na to czy jest nią mężczyzna czy kobieta, jest trudno uwolnić się od oprawcy. Słaba kondycja psychiczna, zbyt mało dowodów, żadne wsparcie bliskich, kulawo działająca policja i pomoc prawna, to wszystko często sprawia, że ofiary bardzo długo milczą i nawet nie szukają pomocy. Pierwszym krokiem do ucieczki jest zauważenie problemu.

Przemoc wobec mężczyzn

Przemoc wobec mężczyzn dzieli się na wiele kategorii. Takiej przemocy może doświadczać mąż od swojej żony, mały chłopiec i dorosły mężczyzna od swojego ojca lub matki, małe dziecko lub dorosły człowiek od swoich rówieśników.

Najczęściej spotykamy się z tą pierwszą. Niezwykle często jest to przemoc psychiczna. Wyśmiewanie, poniżanie, obniżanie wartości mężczyzny, nastawianie innych, w tym również dziecka przeciwko niemu. Może pojawić się również przemoc na tle seksualnym.

Bardzo często rodzajem przemocy jest alienacja rodzicielska. Kobieta podczas separacji, rozwodu, kłótni, nieporozumień w małżeństwie wciąga w to dziecko. Tworzy dziecku obraz złego ojca, niezwykle często naciągając rzeczywistość. (O konsekwencjach dla dziecka takiej sytuacji przeczytasz niedługo w kolejnym artykule) Społeczność jest temu przychylna, bo zdecydowanie “bardziej popularne” jest bycie oprawcą przez mężczyznę. Taki oczerniany ojciec ma prawie żadne pole do obrony. Wyniszczany zostaje jako partner, ojciec i traci wszelki siły do walki. Zostaje sam.

To się dzieje! Mężczyźni też są ofiarami! To nie jest powód do wyśmiewania! To powód do reagowania i pomocy!

Przemoc wobec mężczyzn – gdzie znaleźć pomoc

Poszukaj wsparcia w bliskich lub obcych osobach. Zauważyłeś problem – to już ogromny, pierwszy krok! Znajdź kogoś z kim możesz o tym porozmawiać. Wyrzucić z siebie wszystko to, co ściska Ci serce, przyciska barki i osłabia Twój oddech.

Zadzwoń: 800 120 002 – numer bezpłatny, czynny całą dobę. Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”

Stowarzyszenie “Tata jest OK!”

Głównym celem Stowarzyszenia “Tata jest OK!” jest budowanie pozytywnego wizerunku taty, jako rodzica aktywnego, kochającego, angażującego się w sprawy dziecka.

Zrzeszamy osoby działające na rzecz równouprawnienia kobiet i mężczyzn, zmian prawa rodzinnego i utartych stereotypów oraz wzajemnego wsparcia osób borykających się z problemami w zakresie opieki nad dziećmi po rozstaniu rodziców. Uważamy, że dziecko po rozstaniu rodziców powinno mieć jak najlepszy i najszerszy kontakt z każdym z nich, powinno mieć też zapewnione bezpieczeństwo ekonomiczne.
Wspieramy i promujemy polubowne rozwiązywanie niejasności pomiędzy rodzicami, wspólne ustalanie planu opieki nad dzieckiem. Polecamy korzystanie w pierwszej kolejności z pomocy mediatora, dopiero później, jeśli to konieczne z rozstrzygnięć arbitralnych, Sądu.
To nie tyle rozwód (rozstanie), co m.in. angażowanie dziecka w sprawy dla niego nie przeznaczone, manipulowanie nim, indoktrynacja przeciw drugiemu opiekunowi i ograniczanie swobodnych kontaktów z drugim rodzicem (czyli alienacja rodzicielska), powoduje zaburzenia w rozwoju dzieci i utrudnia ich adaptację do sytuacji kryzysowej, w jakiej się znalazły.” www.TjOK.pl