Kłębek uczuć

Poznajmy się bliżej. Kilka słów o mnie

Kilka słów o mnie.

Szczerze, bez owijania w bawełnę. Bez słodzenia i wmawiania, że wszystko jest lekkie i przyjemne. Nie jest. Ale jest masa rzeczy, która to osładza i pomaga przez całe bagno przebrnąć. Wydaje mi się, że tak wygląda życie każdego z nas. Każdy z nas ma problemy mniejsze i większe. I naprawdę, każdy z nas znajdzie też kilka powodów by się dźwignąć do góry. Dziś kilka moich powodów.


Urodziłam się w 1991 roku w cudownym mieście Mielec. Moim rodzicom nie było po drodze, nasza rodzina po wielu nieprzyjemnych przejściach się rozpadła. W 1998 roku urodził się mój sens życia. Pojawił się mój brat, który sprawiał, że miałam motywację do funkcjonowania. Wszystko robiłam dla niego i z nim.

Byłam dzieckiem, które nie do końca umiało bawić się z innymi. Zawsze słyszałam, że jestem zbyt poważna, zbyt smutna. Właściwie w późniejszym życiu też zdarzyło mi się to usłyszeć. Dużo czytałam. Moimi ulubionymi książkami, już od najmłodszych lat były książki psychologiczne. Uwielbiałam rozpracowywać czyjeś myśli i zachowania. Lubiłam obserwować, słuchać i rozmawiać. Kocham słuchać!
Przed skończeniem 18 lat poszłam do pracy. Zajmowałam się starszą Panią. Później byłam kelnerką, pracowałam w sklepie, odbyłam staż w szkole na kuchni, pracowałam jako niania i prowadziłam jako ajent sklep. Edukację w trybie dziennym skończyłam razem z ukończeniem 18 lat, przechodząc w tryb zaoczny i pracując. Na studia się nie wybrałam, nie było mnie na nie stać.

Pomaganie

Zawsze marzyłam o pomaganiu innym. Chciałam kończyć resocjalizację, zakładać fundację i tym podobne rzeczy. Chciałam sprawiać, żeby ludzie samotni, przestali być sami. Chorym pomóc wyzdrowieć a smutnym dać powody do uśmiechu.

Moim największym marzeniem było jednak założyć rodzinę. I tak 3 lata temu poznałam mojego obecnego męża. 30 grudnia urodziło się moje największe szczęście. Piękny, zdrowy, szczęśliwy synek. Bycie jego mamą to najlepsze co mogło mi się przydarzyć.


Nasze małżeństwo nie jest ideałem z filmu. Mamy wzloty i upadki, ale gdyby nie on nie byłabym w tym miejscu, w którym obecnie jestem. Wiele się przy nim uczę. Spokoju i cierpliwości. Jestem żoną, z którą momentami na pewno ciężko wytrzymać. Matką, która jest w ciągłym strachu. O każdą podjętą decyzję. Która zaciska zęby, kiedy przychodzi moment zmęczenia i zwątpienia. Kocham moich chłopców i to, że pozwalają mi być sobą.

Uwielbiam naturę i wszystko co naturalne. Kocham spacery, wędrówki po górach, patrzenie w niebo. Uwielbiam naturalne i zdrowe jedzenie oraz domowe sposoby na choroby. Staram się dążyć do bycia idealną matką, żoną, siostrą i ciocią. Syzyfowa praca. Ideałów nie ma.

Po wszystkich nieprzyjemnościach, które mnie spotkały, jestem szczęśliwą matką, żoną, siostrą i ciocią.
Opowieścią o mnie jest również TEN artykuł. Zapraszam do lektury. Miło mi będzie Cię poznać 🙂
Klaudia.