fbpx

Onanizm dziecięcy – jak pomóc dziecku

utworzone przez | paź 20, 2017 | Artykuły | 0 komentarzy

Onanizm dziecięcy często jest jeszcze tematem tabu.  Masturbacja dziecięca jest sprawą kłopotliwą dla rodziców. Jak można pomóc dziecku i rodzicom?

Onanizm dziecięcy — wsparcie i akceptacja

Onanizm to całkiem naturalne zachowanie. Pojawia się już u bardzo małych dzieci. Sprawiają one sobie przyjemność najczęściej z dwóch powodów. Pierwszy to efekt zwykłej ciekawości ciała, wyrazu szacunku dla samego siebie oraz zdrowego, narcystycznego zaangażowania we własną osobę. Drugi to chęć rozładowania odczuwanego napięcia czy relaksacji, sposób, dzięki któremu nasze dziecko radzi sobie z nieznanymi i trudnymi dla siebie emocjami. Poprzez pocieranie o majteczki lub pieluchę dziecko odczuwa również nieznane, ale przyjemne i kończące się uczuciem ulgi, doznanie.

Masturbacja dziecięca nie ma podłoża seksualnego.

Onanizm dziecięcy nie ma żadnego podłoża seksualnego. Nie świadczy również o molestowaniu. Dzieci, które stykają się z molestowaniem, raczej unikają takich zachowań. Chyba że dziecko „zaprasza” do takich czynności, wtedy można zacząć się niepokoić.

Dziecko nie robi niczego złego.

Jest to jeden z sygnałów, że z naszym maluchem dzieje się coś niedobrego. Samo onanizowanie się nie jest niczym złym, ale jest to znak, że targają naszym dzieckiem jakieś emocje, z którymi ciężko jest mu sobie poradzić. Może zbytnio się powtarzam i staję się to nudne, ale uważam, że rozwiązaniem praktycznie każdego problemu jest spokój, cierpliwość, akceptacja i ROZMOWA.

Nie mówmy dziecku, że robi coś złego. Jest to zachowanie, które sprawia, że dziecku czuje w jakiś sposób ulgę i przyjemność. Jest też jego sposobem na radzenie sobie z emocjami, więc mówienie mu, że to coś złego, nie byłoby dla niego dobre.

Dobry wiek dziecka na rozmowę o wszystkim? Moim zdaniem to ten, w którym dziecko już umie mówić. Oczywiście, zanim się to stanie, warto również do dziecka mówić o wszystkim. Tłumaczyć, opowiadać.

Onanizm podczas zmian w życiu

Każda sytuacja, w której mamy do czynienia z onanizowaniem się dziecięcym, jest bardzo indywidualna. Jednak warto zwrócić uwagę na to, czy w danej chwili coś się nie dzieje złego. Czy nie towarzyszy to jakimś zmianom w życiu dziecka. Może stres związany z pójściem do żłobka czy przedszkola, kłótnie rodziców, pojawienie się nowego członka rodziny, przeprowadzka, choroba. Jest cała masa czynników i zdarzeń, które mogą prowadzić do kłopotów emocjonalnych naszego malucha.

Głównym zadaniem opiekuna jest wtedy poświęcenie dziecku dużej ilości czasu. Podarowanie maluchowi spokoju, wsparcia, akceptacji i miłości. Masturbacja dziecięca to często sygnał, że maluch potrzebuje naszej pomocy. Nie zawsze umie o nią poprosić i sprecyzować, jaki jest jego kłopot.
Warto wtedy organizować dziecku czas, zajmować go jego ulubionymi zabawami, angażować w nasze codzienne obowiązki. Będzie czuło się wtedy zauważone, docenione i będzie miało zajęcie (to oczywiście zależy od wieku dziecka, ale na przykład wieszając pranie, można poprosić dziecko, aby wybierało skarpetki i wieszało z nami, gotując obiad, można dać dziecku marchewki do wymycia itd.).

Podsumowując

Onanizm dziecięcy nie jest chorobą. Czy robić coś, aby dziecko zaprzestało takich zachowań? I tak, i nie.
Są trzy główne powody, przy których występuje masturbacja dziecięca. Nuda, chęć poznania własnego ciała i stres. Jeśli zapewnisz dziecku odpowiednio zorganizowany dzień, zaangażujesz w codzienne obowiązki jako formę spędzania razem czasu, to maluch nie będzie miał ani czasu, ani siły na onanizację. Świetnym rozwiązaniem jest zakupienie dużego kawałka papieru, kredek, farb i mazaków i pozwolenie dziecku na upust emocji poprzez malowanie — czego chce, czym chce i ile chce.

Dziecko wyczuwa każdy, najmniejszy stres rodzica i osób, które go otaczają. Jeśli w rodzinie są jakieś sytuacje powodujące napięcie, masturbacja dziecięca może być sposobem na odreagowanie. Postaraj się zapewnić dziecku jak najwięcej spokoju, cierpliwości i miłości.

Nie krytykuj dziecka za onanizm i nie mów, że robi coś złego. Poczuje się wtedy obwiniane i nie będzie umiało znaleźć w Tobie osoby, na którą może zawsze liczyć. Nie będzie umieć okazywać emocji, a tłumienie ich niesie za sobą przeróżne konsekwencje (któregoś dnia dziecko wybuchnie). Nie ma złych emocji, każdy ma prawo do okazywania tych uczuć, które akurat nim targają.

Onanizowanie się dziecięce — okiem psychologa dziecięcego

Przy onanizmie dziecięcym pierwszym podstawowym kierunkiem jest sprawdzenie, czy dziecko nie ma pasożytów, zapalenia i czy fizjologicznie z układem moczowym jest wszystko porządku.
Najczęściej onanizm dziecięcy sam przychodzi i sam odchodzi. Jeśli jednak trwa on bardzo długo i się nasila, konieczna jest konsultacja ze specjalistą. Jest to masturbacja instrumentalna. Dziecko drażni swoje narządy płciowe po to, żeby zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa, rozładować napięcie i poradzić sobie z trudnymi emocjami.

Stres, lęk, napięcie – to niektóre z przyczyn

Masturbacja dziecięca częściej zdarza się u dzieci przeżywających długotrwałe napięcie i lęk. Dziecko wyczuwa nasze emocje i je przejmuje. Jeśli w domu atmosfera jest napięta, może to wpływać na stan emocjonalny dziecka. Wiadomo, nie jest łatwo być spokojnym, kiedy dziecko cały czas płacze, kiedy rozpada się nasze małżeństwo, mamy kłopoty finansowe, zdrowotne itp. Jednak uczucia i emocje naszego dziecka to priorytet.

Dziecko odreagowuje swoje napięcie w ten sposób. Na początek dobrze jest obserwować, po jakich sytuacjach onanizm szczególnie się nasila. Jest przyczyna i jest reakcja, reakcją tutaj jest onanizm, a my musimy znaleźć jego przyczynę. Można sobie zapisywać, co poprzedza onanizm, a potem po kilku dniach sprawdzić, czy te sytuacje są podobne, czymś się charakteryzują itd. Ten sposób może pomóc znaleźć przyczynę nadmiernego pobudzenia emocjonalnego.
Starajmy się nie mówić do dziecka, żeby tak nie robiło, że to brzydkie zachowanie, itp. Proszę starać się nie okazywać dziecku, że ta sytuacja nas martwi. Dziecko to wyczuwa, jest w stresie i koło się zamyka. Trzeba poświęcić dziecku czas, miłość i sprawić, aby czuło się akceptowane. Jednocześnie należy nie okazywać zainteresowania i nie „nagradzać” uwagą, kiedy dziecko się masturbuje. Czasami dzieci w ten sposób chcą zwrócić uwagę rodziców, a widząc, że rodzic jest wtedy dzieckiem zainteresowany, to zachowanie nasilają.

Dobrym rozwiązaniem jest podsuwanie dziecku ciekawych pomysłów na zabawy, wspólne gry, spacery. Tak, żeby dziecko nie miało ani sekundy na nudę. Szczególnie dobrze sprawdza się to u dzieci bardzo ruchliwych i pobudzonych. Dobrze jest też nie kłaść takiego dziecka zbyt wcześnie spać.

Rozładujmy napięcie

Należy też szukać innych sposobów na rozładowanie napięcia, które dziecku by podpasywały, np.: zabawy ruchowe, malowanie farbami za pomocą palców, całych dłoni, na wielkim szarym papierze, bitwa na poduszki itd. Trzeba wcześniej dziecku wytłumaczyć, np. w sytuacji, kiedy się złości nazwać tę emocję i pokazać, w jaki sposób można ją odreagować. Np. maluch się złości, mówimy: „Widzę skarbie, że jesteś bardzo zły. Spróbujmy, żeby ta złość sobie poszła i zróbmy sobie bitwę na poduszki (albo namalujmy na kartce papieru, jaka jesteś zła)”.
Podsumowując, trzeba przyjrzeć się wszystkiemu i szukać przyczyny zachowania dziecka. Wiem, że to nie będzie rada, której by Państwo oczekiwali, ale uważam, że dobrze by było zwrócić się o pomoc do psychologa zajmującego się trudnościami emocjonalnymi u dzieci albo psychoterapeuty. Ktoś doświadczony, mogący obserwować Wasze dziecko i całą rodzinę, będzie mógł więcej zauważyć, doradzić i poprowadzić terapię, jeśli takowa będzie potrzebna. Na odległość, bez poznania większej liczby szczegółów, mogę służyć taką, doraźną radą.

Joanna BliżyckaPsycholog i terapeuta dziecięcy

Pracuję od kilku lat z tymi najmłodszymi, i troszkę starszymi, dziećmi z różnymi problemami rozwojowymi. Są to między innymi: choroby genetyczne, zaburzenia wieku rozwojowego, problemy emocjonalne i społeczne. Czytaj więcej.