Niania – czy to dobre rozwiązanie dla DZIECKA?

W obecnych czasach, niania jest na porządku dziennym w wielu domach. Kiedy i czy w ogóle jest to dobre rozwiązanie dla DZIECKA?

Oczywiście, jak w każdym moim artykule decyzja należy do Was, ale być może moja opinia na ten temat pomoże Wam ją podjąć. A to dość ważna decyzja.
Rzecz jasna, nie każdy rodzic ma taką możliwość, by móc być w domu z dzieckiem do momentu pójścia przez nie do przedszkola. Nie każdy ma też kochającą i chętną babcię, dziadka czy ciocię do pomocy. Pomijając fakt kalkulowania się pójścia do pracy i zatrudnienia niani, której pensję też trzeba płacić, przedstawię Wam moją opinię na temat zostawienia dziecka z kimś obcym. Czasem nawet nie obcym, ale czy do końca zaufanym? W którym momencie możemy powiedzieć, że ufamy komuś na tyle, by zostawić z nim na pół dnia dziecko? 5 dni w tygodniu. To spora część życia malucha. Jak wybrać taką osobę? Jak się “zabezpieczyć” przed nieodpowiednim zachowaniem z jej strony? No i co najważniejsze, czy niania to dobre rozwiązanie DLA DZIECKA?
Kilka, moim zdaniem najważniejszych aspektów przy zatrudnianiu niani to:

  • umowa

legalne zatrudnienie opiekunki działa obustronnie. Daje to prawa i obowiązki zarówno rodzicom jak i pracownicy. Ona może czuć się spokojna o wynagrodzenie i dobre traktowanie (w przeciwnym razie może udać się do sądu pracy), a my mamy dowód na to, że przebywała u nas w domu o określonych porach.
Z tego co się orientuję, opiekunce możemy zaoferować dwa rodzaje umowy. Umowę o pracę, także na niepełny wymiar czasu oraz umowę aktywizacyjną. Ta druga zwalnia nas z płacenia składek (w określonych przypadkach) i nie każdy może ją podpisać. Zachęcam do zapoznania się z artykułem na ten temat (kliknij tutaj).

  • sprawdzanie

monitoring opiekunki ma z pewnością zarówno zwolenników jak i przeciwników. Pracowałam kiedyś jako opiekunka więc o tyle łatwiej jest mi się postawić w jednej i drugiej stronie. Tak jak już pisałam, niewiele jest takich osób nawet z rodziny, którym zaufałabym na tyle, by na dużą część czasu zostawić z nimi moje dziecko. Nie wspominając już o osobach obcych. Jest to zbyt ważna kwestia, by pozostawić ją po prostu zaufaniu. Jeśli uprzedzisz opiekunkę o ewentualnym monitoringu wcześniej, ona się na to zgodzi i zawrzecie taki podpunkt w ewentualnej umowie, jest to jak najbardziej w porządku oraz legalne. Nagrywanie kogoś bez jego zgody może być karalne. Oczywiście potencjalna opiekunka, która nie zgodzi się na pracę pod obserwacją kamer nie musi od razu mieć czegoś na sumieniu i złych zamiarów. Może nie czuć się z tym po prostu komfortowo.

  • SAMOPOCZUCIE DZIECKA

Ostatni i oczywiście najważniejszy z podpunktów to samopoczucie naszej pociechy w całej tej, nowej sytuacji.
Według mnie to do niego właśnie powinno należeć ostatnie słowo. To on będzie spędzał z tą osobą najwięcej czasu. Będzie z tą osobą sam. Musi obdarzyć ją zaufaniem i sympatią. Z wzajemnością oczywiście. Nie mówię tu o tym, by dziecko wybrało sobie opiekunkę, która będzie podawać mu na śniadanie lody, puszczać cały dzień bajki, a na obiad zabierać na pączki. Oczywiście na zasadach rodzica, ale w dalszym ciągu to DZIECKO POWINNO CZUĆ SIĘ Z NIĄ DOBRZE.
Pamiętaj, by mimo ewentualnego monitoringu czy Twojego ogólnego zadowolenia z niani, pytać dziecka jak ono się czuję i słuchać tego co ma do powiedzenia na temat JEGO opiekunki. Nawet niania stosująca się w stu procentach do naszych zaleceń, może sprawiać, że nasza pociecha czuje się przy niej źle.
Co jeśli zostawiamy dziecko, które jeszcze nie mówi z nianią? Wtedy pozostaje nam jej ufać i obserwować czy dziecko się nie zmienia. Nie staje się mniej radosne, nie rozwija się w takim samym tempie co wcześniej. Montując monitoring, zakładam, że nikt z Was nie spędzi 8 godzin przed nagraniem, bo wtedy sami moglibyście spędzać ten czas z dzieckiem. Więc on też nie do końca jest w stanie sprawdzić jakość pracy niani.
Pamiętaj, że dobrze jest zrobić okres próbny (tygodnia, dwóch) na zaklimatyzowanie się dziecka z nową sytuacją. Maluch zostaje sam, bez mamy i taty z obcą osobą. Dla niego to ogromne przeżycie, które źle rozegrane może mieć bardzo złe konsekwencje. Jeśli masz taką możliwość, zaproś potencjalną opiekunkę na kilka godzin z Tobą i maleństwem. Niech najpierw zobaczy jak się bawi Twoja pociecha, zobaczy co lubi robić, jak Ty do niej podchodzisz. Później może po prostu pobawić się z Wami te kilka godzin dziennie, żeby dziecko nie czuło, że zostaje z obcą osobą nagle. Bez żadnego wprowadzenia.