Jak poradzić sobie z nerwicą?

Co z tą nerwicą?

Z nerwicą boryka się znacznie więcej osób niż jesteśmy w stanie sobie to wyobrazić. Zarówno jej przyczyn, jak i sposobów przechodzenia choroby jest cały wachlarz. Ile ludzi tyle metod walczenia z nerwicą. Nie pomaga w walce z tą bardzo częstą i nie rzadko bardzo niebezpieczną chorobą fakt, że jest ona tematem tabu. Ludzie cierpiący na tę chorobę nie lubią o tym mówić. Chcą być jak inni – normalni. Ludzie, których to nie dotyczy – nie mają potrzeby o niej mówić. I stąd ciągłe zamiatanie tematu pod dywan. A to nie ratuje sytuacji. Wręcz przeciwnie – znacznie ją pogarsza.

Ja postaram się nie rzucać tylko książkowymi definicjami. Zrobię co w mojej mocy, by pokazać Wam jak bardzo blisko są te osoby. Spróbuję pokazać przykładowe zachowania nerwicowca. Zwykłe, codzienne – takie, które być może nie pomyślelibyście, że mogą być dla kogoś kłopotem. Niemałym kłopotem.

Wydawać by się mogło, że idealnym rozwiązaniem dla osób, które borykają się z nerwicą jest terapia. Psycholog, psychiatra, terapeuta, który nakieruje, pomoże. Który poprowadzi nas przez tą drogę.

DOBRY TERAPEUTA – kiedy jest dobry?

W mojej drodze kręcącej się wokół psychologów, psychiatrów, terapeutów – nadzwyczaj często spotykałam się z tym, że tematy, w których doskonale pomagali swoim pacjentom – w ich rodzinie bardzo kulały.
Pomagali małżonkom wrócić na dobry tor, będąc w trakcie własnego rozwodu, pomagali wyjść z nałogów – jednocześnie kolejny raz wysyłając bliskiego członka rodziny na odwyk, który kończył się totalnym fiaskiem, walczyli z nerwicą swoich pacjentów – nie widząc jak ich najbliżsi są znerwicowani.

No i bardzo zaczęło mnie to zastanawiać. Jako, że sama dążę do zostania terapeutą – takim pełnoprawnym, który może otworzyć własny gabinet (nie, nie mówcie mi, że jestem za stara ;)) bardzo dużo o tym myślałam.
Po rozmowach z osobami, które zgłaszają się do mnie (jak ja im za to dziękuje! mimo mojego braku papieru mówiącego o moich kwalifikacjach, zgłaszają się do mnie po pomoc) i własnych obserwacjach, zauważyłam, że dobry terapeuta musi słuchać i wzbudzać zaufanie. Tak, zaufanie chyba jest kluczowe. Nie rzucać suchymi definicjami z książki.

Podchodzić do każdego indywidualnie i poważnie. KAŻDY przypadek jest inny! KAŻDY ma inne przyczyny i KAŻDY należy inaczej leczyć. Więc nie można wrzucić każdego kto boryka się z nerwicą do jednego worka.
Trzeba ich słuchać i wzbudzać ich zaufanie. No i pacjent sam musi chcieć się wyleczyć. Sam musi chcieć przyjąć pomoc.
A jak to jest w rodzinie? Niestety często nie chcą. Nie chcą przed najbliższymi (oraz sobą) przyznać się, że jest problem. Nie darzą zaufaniem bliskiego członka rodziny. Może trochę też jest tak, że terapeuta mama – nie pozwala sama córce na opowiedzenie, nie słucha jej – przecież sama przy wszystkim była. I widzi problem swoimi oczami. I NIE SŁUCHA. WIE LEPIEJ. NO I W KOŃCU NIE WZBUDZA ZAUFANIA.
Bardzo często terapia jest jedynym co może nam pomóc. I naprawdę warto szukać dobrego terapeuty póki się na niego nie trafi. Bo jak w każdym zawodzie – są tacy bez powołania. Ale niech Cię to nie zraża. Wiem, że możesz znaleźć takiego, który Ci pomoże.

Wydaje mi się też, że fundamentalne w postępie terapii są dobrze zadane pytania. Jeśli terapeuta to potrafi –  pacjent bardzo często sam dochodzi do wielu przyczyn choroby, z którą się zmaga.

NERWICA – co dalej?

Na początku opisywania nerwicy, chciałam podkreślić, że nie jestem zawodowym psychiatrą, psychologiem ani innym terapeutą (jeszcze ;)). Pisane przeze mnie rzeczy to wypadkowa moich doświadczeń osobistych, otoczenia, przeczytanych książek. Psychologia jest moją pasją, a zostanie terapeutą to zawodowy cel.

Nerwicowcy borykają się głównie z problemami emocjonalnymi. Dużo mocniej odczuwają zarówno złość, lęk, strach czy gniew, jak i radosne odczucie. Doznania te przerastają możliwość radzenia sobie z nimi co sprawia, że osoby cierpiące na nerwice czują się przytłoczone, nieporadne i zagubione. Nie potrafią radzić sobie z emocjami, które nimi targają i bardzo źle to znoszą. “Świetnie się bawimy. Maluch wesoło gaworzy, my cieszymy się jego i naszym szczęściem. Proponuję, żeby ubrać mu skarpetki, ale mąż mówi, że jest przecież ciepło. W zasadzie, zastanawiam się nad tym i przyznaję mu racje. Ale on mówi, że w porządku, skoro uważałaś, że trochę chłodno – ubierzmy. Bierze skarpetki, a ja wpadam w szał. Jest i ona. Dzień dobry, paranojo! Krzyczę, żeby odłożył te skarpetki, natychmiast. Że ma nie zmieniać zdania, bo ja tak powiedziałam. Pocę się, czuję jakbym się kurczyła. Ściskam kolana, wsuwam między nie głowę i wyję. Naprawdę. Wyję, bo zepsułam takie wspaniałe popołudnie. Wyję, bo nie umiałam NORMALNIE zareagować”.

Neurotycy nad wyraz potrzebują kontroli sytuacji. “Wyspałam się. Składam łóżko, idę wymyć zęby. Myję każdą stronę licząc do 33. Ubieram się, zakładam psu szelki i wychodzimy na spacer. Schody. Wiem, że na każdym piętrze jest ich 10, ale liczę. No nie wiem, może coś przez noc się zmieniło? Jak daleko iść z psem? Zrobię prawą nogą 123 kroki, później lewą 77. No i wracać będzie już łatwiej. Nie będę liczyć. A, może lepiej policzę. Sprawdzę czy poprzednio się nie pomyliłam. Jesteśmy już w domu, rozbieram się, wycieram psu łapki. Po śniadaniu pora zrobić obiad. Nalewam wodę na ugotowanie bulionu. Ile? Tyle ile zdąży się nalać aż policzę do 23. Dzwoni telefon. Odebrać? Nalać więcej wody licząc od nowa?”.

Przyczyna nerwicy

Przyczyna schorzeń psychicznych bardzo rzadko jest prosta do ustalenia. Często też ciężko jest ustalić jeden powód, znaleźć tak zwany korzeń, najczęściej składa się na to kilka czynników. Tak jak o rozwój fizyczny i jego kondycje, tak i kondycję psychiczną trzeba dbać. Na tą drugą składa się wiele aspektów, między innymi:

  • stan układu nerwowego, geny i ogólne zdrowie (choroby przewlekłe, fizyczna siła itp.),
  • dzieciństwo; wczesne doświadczenia z najbliższym lub dalszym otoczeniem (rodzina, nauczyciele, rówieśnicy itp.),
  • wpływ poglądów panujących w mediach,
  • konsekwencja własnej aktywności; walka z problemami lub poddawanie się, praca nad sobą lub bierna postawa,
  • trudne decyzje lub przykre dylematy.

Nerwica – objawy

Osoby borykające się z nerwicą – neurotycy, są z reguły bardzo uspołecznieni. Na pierwszy rzut oka, a nawet nie rzadko po dłuższej znajomości, kompletnie nie spodziewamy się, że dana osoba może przeżywać taki koszmar. Że może zmagać się z tak ciężką i poważną chorobą. Wychodzi ona naprzeciw ludziom. W towarzystwie jest bardzo wesoła. Największy dramat rozgrywa się w jej głowie.
Najczęstsze niepowodzenia, które spotykają takie osoby, wynikają z przyczyn emocjonalnych:

  • skłonności do odczuwania chronicznego lęku, napięcie i stres bez wyraźnych przyczyn,
  • napadów paniki w określonych sytuacjach,
  • skrępowanie i niezdecydowanie,
  • wrażenie pustki lub zamętu w głowie,
  • dużego rozproszenia czy zapominania.

Powyższe stany lękowe mogą zdarzać się między innymi:

  1. W zatłoczonych, ciasnych miejscach,
  2. W nowych sytuacjach (rozmowa o pracę, egzamin, nowa osoba w starym, dobrze znanym towarzystwie),
  3. Zbyt głośne lub zbyt ciche miejsce i cała masa innych.

Rodzaje nerwic

a) osoba źle się czuje, gdy wszyscy na nią patrzą. Jest nieśmiała, ma bardzo miły sposób bycia i wygląd, ale jest przekonana, że inni mówią jej to z grzeczności. Mechanizmy obronne, które u niej często występują to: zahamowanie i dewaluowanie. Ma poczucie niższości, z góry zakłada najgorsze, w każdej sytuacji spodziewa się wszelkich nieszczęść. Ma objawy NERWICY LĘKOWEJ, które maskuje ciepłym uśmiechem. Długotrwale zaniżona samoocena, najczęściej od dzieciństwa; stałe poczucie niższości – główne objawy większości nerwic.

b) kolejna osoba bierze na siebie zbyt dużo obowiązków. Nie jest w stanie ich dźwignąć więc ciężar spoczywający na jej barkach sprawia, że nie ma czasu dobrze zastanowić się nad podejmowanymi decyzjami. Nie ma pojęcia jak bardzo jest wyczerpana, gdyż usuwa ze świadomości poczucie zmęczenia. Zapomina o rozrywkowych i relaksacyjnych propozycjach. Działa tu mechanizm wyparcia. Poprzez takie zachowanie chce zapracować na sympatię innych i poprawić własną samoocenę. Przejawia wyolbrzymione poczucie winy. Czuje się winna, gdy robi coś dla siebie lub nie może zapobiec nieodpowiednim zachowaniom innych. Bywa bardzo przygnębiona, ma napady apatii – NERWICA DEPRESYJNA.

c) trzecia osoba ma mnóstwo wahań i skrupułów. Ma zbyt wygórowane i drobiazgowe normy postępowania. Szuka bezpieczeństwa w tym co znane. Mechanizm fiksacji. Osoba ta unika wszelkich zmian. Przecenia rolę nieistotnych detali – NERWICA NATRĘCTW. Wewnętrzny przymus ustawiania wszystkiego w mieszkaniu pod w ściśle określony sposób, który nie rzadko zabiera bardzo dużo czasu.

d) kolejny rodzaj osoby neurotycznej cierpi na ciągłe bóle, oporne na środki przeciwbólowe. Miewa też mdłości i wymioty bez powodu. Często towarzyszą jej zasłabnięcia, pocenie się, ucisk w gardle i cała masa innych dolegliwości, których lekarze nie potrafią wyjaśnić. Jej organizm zawsze reaguje tak na emocjonalne cierpienie. Oczywiście ona sama nie dostrzega tej zależności. Zadręcza się przypuszczeniami, że lekarze coś przeoczyli – NERWICA HISTERYCZNA ORAZ HIPOCHONDYRCZNA.

e) ostatnia osoba boi się sytuacji, w których nie ma na nic wpływu. Zawsze musi wszystko sama sprawdzić i poprawić. Przeważa u niej mechanizm kontrolowania. Często dokucza jej rozdrażnienie i niezadowolenieNERWICA NEURASTENICZNA.

Racjonalizacja

Bardzo dużo neurotyków boi się tego co miłe i przyjemne. Nadmiar ascetyzmu, tłumienie i izolowanie to ich bardzo częste cechy. Są bierni, a ten brak odwagi tłumaczą racjonalizacją – pozornymi racjami.

Nerwica to ciągły strach

Kłopotem osób zmagających się z nerwicą jest też brak asertywności. Boją się odrzucenia, są mało stanowcze. Źle traktowani – nie protestują. Nie usłyszysz od nich zdań: “Wypraszam sobie takie traktowanie”. Niekiedy nawet źle traktowani, przymilają się jeszcze bardziej. Maskują i wypierają swoje uczucia względem innych, zrzucając na siebie całą złość i frustrację – prowadzi to do depresji. Zabiegają o względy osób chłodnych, które źle je traktują, uważając je za lepsze.

! W pracy nad sobą, postępowanie odwrotne do negatywnych uczuć jest ogromnie przydatne. Pochwalenie kogoś za jego osiągnięcie, mimo odczuwanej zazdrości, może wywołać radość z zapanowania nad tą emocją. Może też poprawić relacje z drugą osobą.

Jak rozmawiać z neurotykami?

Przede wszystkim (choć to należy się każdej osobie) z szacunkiem, ciepłem i delikatnością. Osoby nerwicowe są bardzo często przygnębione, zamknięte w sobie, spięte. Skupione na sobie lecz dostrzegające w swojej osobie same minusy. Są bardzo bezbronne i przestraszone. Czasem nie mają odwagi zadawać pytań, a chwilami nadmiernie się w czymś upewniają (częste dopytywanie: “smakował ci obiad?”, “kochasz mnie?”, “jesteś szczęśliwy?” – nie zawsze oznaczają, że dana osoba myśli, że zupa była ohydna, że z dnia na dzień przestałeś ją kochać czy straciłeś radość z życia codziennego. Ona po prostu potrzebuje ciągłych zapewnień.
Bardzo często obwiniają się o cudze winy, przenosząc odpowiedzialność za nie na siebie. Tłumacząc, że to one nie zapobiegły danym wydarzeniom lub, że one miały bezpośredni i kluczowy wpływ na zachowanie innych osób.
WARTO:

  • Rozmawiać z taką osobą o jej dobrych cechach. Pytać czy widzi je u siebie.
  • Pytać czy samą siebie lubi (za co?), czy dba o własne zdrowie itp.
  • Czy pozwala innym troszczyć się o siebie?
  • Czy dba o swoje małe przyjemności?

Odpowiedź na te pytania z pewnością nie będzie prosta. Być może nie usłyszymy jej wcale. Ale dobrze zadane pytanie, może ogromnie pomóc chorej osobie spojrzeć inaczej na pewne sprawy. Być może za tydzień, miesiąc odpowie sobie sama na nie i przekona się, że wcale o siebie nie dba. Być może tymi pytaniami uzmysłowimy jej, że jest ważna. Że ktoś się o nią troszczy. Że sama też powinna.

Przyczyny nerwicy

Główną przyczyną znerwicowania jest długotrwałe niezaspokojenie własnych potrzeb. Kluczową rolę gra tutaj dzieciństwo. W dorosłym życiu przyczynić do tego mogą się dramatyczne wydarzenia, trudne dylematy. Wszystko to co zachwieje dbanie o własne potrzeby.

Wiele osób z nerwicą zaznało braku w opiece, gruboskórności czy bezdusznego rygoryzmu. Nieszczęścia i rozłamy w rodzinie, również przyczyniają się do nerwicy.

Zbyt ciepłe warunki, brak przygotowania na to co może przynieść nam życie (porażka, zawód) również mogą być podstawą nerwicy.

Neurotycy są bardzo zależni od innych. Ogromne pragnienie bliskości, ich akceptacji, czekanie na ich aprobatę. Mają też problem ze zdobywaniem szacunku.
Zbyt mało dbają o relacje partnerskie zachowując się wciąż ulegle i nie stawiając innym żadnych wymagań. Czasem bardzo mocno wzbraniają się przed otrzymaniem dobra.

Kolejnym błędem popełnianym przez nerwicowców (oraz osoby niedojrzałe emocjonalnie) jest ubieganie się o względy osób skrajnie dominujących, które bardzo chłodno traktują bliskich. Drażni ich słabość zarówno własna jak i czyjaś. Wchodzenie w bliską relację z takim człowiekiem, dla osoby, która już ma mocno zaniżoną samoocenę sprawi, że będzie czuła się jeszcze gorzej. Każda krytyka, docinka – nawet żartobliwa, dla neurotyka może okazać się tragiczna w skutkach. Upewnia go to w przekonaniu, że jest najgorszy.

Nerwicowcy bardzo często dają sobie kary w sytuacjach dla nich stresujących, przerastających ich. Uważają, że wszystko jest ich winą, jak już wcześniej wspomniałam, nawet za zachowania innych biorą odpowiedzialność. Sprawiają sobie fizyczny ból, siadają w kącie ściskając głowę i bujając się, za karę nie jedzą kolacji – dobra jest każda kara, która jest dotkliwa, tylko taka przynosi ulgę.

Neurotycy przez swoją nadwrażliwość tracą cenne dobro, tylko dlatego, że wcisnęło się tam jakieś małe zło. To tak, jak u osoby, która całe dzieciństwo przeżyła na kłótniach, awanturach, krzykach, trzaskaniu drzwiami i rzucaniu przedmiotami w ścianę – teraz boi się głośnych miejsc, najmniejszych nawet hałasów. “Lubisz bawić się grzechotką lub piszczałką? Lubisz stukać długopisem w stół, kiedy się nad czymś zastanawiasz? Lubisz jeść głośno i rzuć gumę z otwartą buzią? Lubisz oglądać głośno telewizję i słuchać muzyki? Lubisz stukać w ścianę lub drzwi bawiąc się z dzieckiem? Lubisz gwizdać? A może lubisz uderzać kijem o drzewo podczas zabawy z psem? Tak? W takim razie nie możemy spędzać ze sobą zbyt wiele czasu. Ewentualnie, zacisnę zęby i rozedrze mnie od środka, prowadząc do ogromnego stresu i braku nastroju.”.

Jedni są podatni na lękowe uprzedzenia, inni bardzo naiwnie spodziewają się od innych tyle dobra, ile sami dają. Bardzo łatwo nimi manipulować i nadużywać ich współczucia.

! Nerwica nie jest odległa od normy psychicznej

Pomimo tego, że nerwica jest bardzo uciążliwa dla osób, które się z nią zmagają, nie mają one takich skłonności do epizodów zaburzeń psychicznych, jakie mają osoby z zaburzeniami osobowości. Na ogół mają adekwatną ocenę rzeczywistości.

Mechanizmy obronne, które występują u neurotyków; wypieranie, kontrolowanie, intelektualizowanie itd., mogą bardzo utrudniać nawiązywanie relacji, ale nie są kierowane przeciwko innym osobom.

Nerwicowcy, podobnie jak ludzie dojrzali psychicznie mają bardzo bogatą uczuciowość. Posiadamy takie emocje, które występują u wszystkich ssaków (krótkotrwałe); strach, złość, radość, pożądanie. U neurotyków pojawia się cały wachlarz rozmaitych uczuć, takich jak; głębokie przywiązanie, wdzięczność, podziw, współczucie, żal czy wstyd – emocje te są bardziej złożone, dużo wolniej narastające, ale o wiele trwalsze. Pomijając ataki, osoby chore na nerwice są przewidywalne i łagodne. Mają też świetną zdolność do refleksji nad własnym postępowaniem. Mają duże poczucie odpowiedzialności. Ich głównym problemem jest brak umiejętności zapanowania nad lękiem, który zabiera im radość życia. Nie mogą w pełni korzystać z tego co oferuje im życie; ze swoich talentów, poczucia humoru. Cechy takie jak możliwości twórcze czy empatyczne do pełnego rozkwitu potrzebują spokoju. Aktywność osób z nerwicą jest zdecydowanie ponad przeciętna.

Co UŁATWIA wyjście z nerwicy?

! Po raz kolejny nadmienię, że nie jestem (jeszcze ;)) żadnego rodzaju terapeutą. Mój artykuł może pomóc zrozumieć ten problem. Może zachęcić Cię do napisania do mnie, porozmawiania, wysłuchania mojego punktu widzenia lub udania się na terapię.

Chciałabym tu rozwinąć temat stanu i rozwoju zdrowia psychicznego. Poza tym, że może pomóc nam wyjść z nerwicy, może zadbać o to byśmy nigdy się z nią nie zmagali.
Czynniki, które wpływają na nasz stan psychiczny:

  • Rozwój duchowy

Niezależnie od tego jaką religię wyznajemy, rozwój duchowy ma ogromny wpływ na nasz stan psychiczny. Z każdą wiarą (nawet jeśli jest to wiara w samego siebie, w swoją podświadomość) wiążą się pewne wartości, priorytety. Mocna wiara pomaga nam w lepszym samopoczuciu, daje poczucie bezpieczeństwa i pewnego rodzaju stabilizacji. Jest swojego rodzaju filarem, na którym opiera się nasze zachowanie. Warto dbać o jego rozwój.

  • Twarde stąpanie po ziemii

Dla pełnego wydobycia potencjału naszego intelektu potrzebna jest rozwaga i planowanie, przy równoczesnym mocnym skupieniu swojej uwagi na tu i teraz. Znalezienie złotego środka między zwracaniem uwagi na to, co w danej chwili się dzieje, a zaplanowaniem tego co może nas spotkać. To pomaga unikać zaskakujących, stresujących dla neurotyków zdarzeń. Bardzo ważną umiejętnością jest obrona swoich racji. Jasne wyrażanie tego, czego potrzebujemy.

  • Kontrola myśli

Myśli prowadzą do działania. Uważanie na to jakim myślom pozwalamy zagościć w naszej głowie, to dobry sposób na dbanie o swoją psychikę. Myśląc o czymś bardzo intensywnie, pomagamy temu się spełnić. Gdy mocno myślimy, by coś się nie stało, nasza podświadomość wychwytuje tylko zdarzenie, o którym rozmyślamy. I dąży do tego, by je spełnić. Nie jest prosto wyrzucić z głowy nieodpowiednie myśli. Możemy na początek spróbować zrozumieć skąd się wzięły dane myśli. Rozłożyć je na czynniki pierwsze. Bardzo pomocne jest też mówienie o tym, co analizujemy na głos. Niekoniecznie po to, by usłyszeć opinię innych. Sprawy wypowiedziane na głos, często nabierają innego znaczenia.

  • Konstruktywny dialog wewnętrzny

Zasadnicze jest polubienie i zaakceptowanie siebie. Szanowanie własnej osoby pozwoli nam na konstruktywny dialog z samym sobą. Ważne jest, by znaleźć granicę między uznaniem się za nieomylnego i obwinianiem się o wszystko. Potrzebną umiejętnością, ważną przy dbaniu o zdrowie psychiczne jest trzeźwe i racjonalne patrzenie na swoje postępowanie.

  • BLISKOŚĆ Z LUDŹMI

To moim zdaniem fundamentalny czynnik.
Często słyszę od ludzi, że są samotni, ale nie przeszkadza im to. Moim zdaniem każdy człowiek, do zdrowia psychicznego potrzebuje jakiegokolwiek kontaktu z drugim człowiekiem. By porozmawiać, pośmiać się, mieć poczucie siły i bezpieczeństwa. By obserwować, zauważać, wyciągać wnioski i zmieniać. Rodzina, którą zakładamy lub ta, którą dają nam rodzice, przyjaciele, którzy nas otaczają – to ogromnie ważne bodźce społeczne i emocjonalne. Potrzeba przynależności u ludzi jest bardzo mocna. Bliskość z innymi pomaga nam znacznie lepiej radzić sobie z problemami.

  • Aktywność fizyczna

Aby ustabilizować nastrój, dobrze jest zająć głowę czymś innym. Wysiłek fizyczny, w szczególności wykonywany z pasją i zaangażowaniem  – może zdziałać cuda. Oderwać nas od kłopotów, zaaplikować sporą dawkę endorfin oraz zadbać o nasze zdrowie fizyczne. A kondycja psychiczna i fizyczna idą ze sobą w parze.
Z drugiej strony, należy pamiętać, że podczas zmagania się z nerwicą ogromnie ważne jest unikanie hałasu i dbanie o spokój oraz odpoczynek. Istotna jest równowaga.

Nerwica – podsumowanie

W walce z każdą chorobą psychiczną, w tym także z nerwicą, bardzo ważna jest praca nad sobą. Powinna ona być konkretna. Po dokładnym przemyśleniu, zastanowieniu się – podjęcie dokładnych planów i zamierzeń. Jeśli znajome Ci są te sytuacje: “Przychodzą do nas goście. Przyrządzę coś dobrego. Dobrego? Okaże się, kiedy będę obserwować talerz z przegryzkami do momentu, w którym ktoś coś z  niego weźmie. Później będę obserwować minę odważnego gościa, który zdecydował się skosztować mojej potrawy. I kiedy on powie, że to jest pyszne, będę się zastanawiać po 5 minutach dlaczego nie bierze kolejnej porcji.”.

“Idę na rozmowę o pracę. Ręce mi się pocą, ledwo oddycham i jestem cała czerwona ze stresu. Przecież wiem, że potrafię to robić. Wiem, że znajdę inną pracę jeśli z tą się nie uda.”.
“Przychodzi do nas rodzina mojego męża. Nie wiem czy wystarczająco dobrze posprzątałam, czy ubrałam się w porządku, czy dobrze trzymam moje dziecko na rękach. Czy w ogóle robię coś dobrze?! Jest mi gorąco, słabo. Ale nie! Nie chcę unikać ludzi i świata. Chcę tylko, żeby nikt nie oceniał. W takim razie, chcę być oceniana.”.
Zamiast mówienia: “Postaram się (może się uda)” reagować spokojniej, gdy ktoś mnie będzie oceniał.”, powiedzieć: “Gdy ktoś mnie oceni, uśmiechnę się, podziękuję i wyrażę swoją opinię.”. Sposób w jaki układamy zdanie jest bardzo ważny. Warto pamiętać też, by nie poddawać się, gdy nasze założenia nie wyjdą za pierwszym razem. To długa i ciężka droga. Bądźmy konsekwentni, ale miejmy dla siebie zrozumienie.

Kolosalne znaczenie w walce z nerwicą ma też miłość. Zarówno do innych jak i do siebie. Zamiast źle mówić o teściowej, postanów sobie, że powiesz jej coś miłego, a czasem zadzwonisz do niej bez konkretnego powodu, spytać co u niej słychać. Takie miłe akcenty mogą wnieść w nasze życie wiele dobrego. Ocieplić relację z drugą osobą, zminimalizować ilość negatywnych emocji w naszym otoczeniu i głowie. Oczywiście jeśli dajemy z siebie dużo miłości i pozytywnego nastawienia (szczerze), a relacja nie ulega zmianie, nie ma co naprawiać jej na siłę. To tylko zaburzy naszą wiarę w siebie i dobre samopoczucie. Dobrze jest jednak pamiętać, że dużo zależy od naszego nastawienia. Jeśli idąc gdzieś założymy, że ludzie będą niemili – to mogę Wam obiecać, że w większości przypadków tak właśnie będzie. Pozytywne nastawienie i uśmiech, miłe słowa w swoją oraz innych stronę, wiara i szukanie pozytywów w każdym dniu – to jedna z wielu odpowiedzi na pytanie: jak poradzić sobie z nerwicą?

Bazowe jest zrozumienie siebie i swoich postępowań. Pozwolenie sobie na pomyłki i traktowanie ich jako doświadczenia i nauki. Nie ma osób nieomylnych, takich, które podejmują same dobre decyzje. Bez sensu jest dawanie sobie kary za coś co w danej chwili wydaje nam się złe. Nie musimy, a nawet nie powinniśmy się za to karać. Stało się. Nikt nie posiada zdolności cofania czasu. Teraz należy wyciągnąć wnioski i działać dalej.
Według danych z końca 2017 roku, ponad milion Polaków zmaga się z fobiami specyficznymi, które są najczęstszą odmianą zaburzeń nerwicowych. Moim zdaniem na to wpływ rozwój cywilizacji, media, które kreują wyidealizowane wzorce, do których my ślepo dążymy. Wydaje mi się, że wpływa na to również większa świadomość. Kiedyś nie mówiło się wprost o nerwicy czy depresji. Było po prostu rozdrażnienie, lenistwo czy smutny nastrój.
Choroby psychiczne (w tym nerwica) są w dalszym ciągu tematem tabu. Ludzie zmagający się z nerwicą czują się samotni, inni, wyalienowani. Zostając sami z tak poważnym problemem, pogłębiają go jeszcze bardziej. Terapeuci przyjmujący na Narodowy Fundusz Zdrowia, z reguły mają mało wolnych terminów, a na prywatną, REGULARNĄ wizytę nie każdego stać.

Zdrowie psychiczne przekłada się na zdrowie fizyczne i na odwrót. Dbając o jedno, dbamy również o drugie. Stan naszej psychiki możemy więc naprawić uprawiając aktywność fizyczną. Dodaje nam ona dobrego samopoczucia i poczucie bycia zdrowym. Aktywny wypoczynek jest o wiele lepszy i bardziej efektywny niż bierny. Nerwica to temat rzeka. Jeśli chcesz poruszyć ze mną jeszcze jakieś zagadnienia jej dotyczące – zapraszam do kontaktu.
—-
* dewaluowanie – proces odwrotny do idealizowania
** apatia – obniżenie aktywności psychicznej i fizycznej, utrata zainteresowania, zmniejszenie kontaktów społecznych


Bibliografia: Henryka Mechej “Ku dojrzałości. ABC psychologii praktycznej”
Zdjęcie: Unsplash