fbpx

Dziecko kłamie – dlaczego?

utworzone przez | sie 28, 2017 | Artykuły | 0 komentarzy

Dziecko kłamie. Tak zawsze było i tak będzie. Jest to zachowanie, które dorosłych potrafi wyprowadzić z równowagi. Moim zdaniem, należy jednak przyjrzeć się sprawie dokładniej i sprawdzić, gdzie leży kłopot. Czy jest to naturalne poznawanie świata, reakcji, konsekwencji czy jest to oznaka swego rodzaju wołania o pomoc?

Dlaczego dziecko kłamie?

Tak naprawdę większość dzieci, pokuszę się nawet o teorię, że wszystkie dzieci, które kłamią, nie robią tego bez powodu. Nie kłamią, żeby świadomie wprowadzić nas w błąd, sprawić przykrość czy zrobić na złość. Jeśli poobserwujesz swoje dziecko, dużo i SPOKOJNIE z nim porozmawiasz, zobaczysz, jakie jest podłoże tych zachowań. Być może jest to naturalna kolej rzeczy. Obserwuje, że można to robić (że inni kłamią) i sprawdza „jak to jest”, jakie będą konsekwencje, co jest w tym fajnego, a co niefajnego. Tutaj ważna jest reakcja dorosłego. Możemy porozmawiać, możemy ukarać i sprawić, że będzie kłamało i kłamało dalej. Ze strachu, po prostu.

Więc dlaczego dziecko kłamie?

Kilka potrzeb, które dziecko zaspokaja taką strategią.

  • Jeśli dziecko coś „nabroi” i wie, że opiekun zareaguje gniewem; krzykiem, karą, uderzeniem, poprzez kłamstwo chce się ochronić. Nie chce dostać kary, boi się złości i krzyku rodzica. Każdemu z nas może zdarzyć się coś stłuc, zepsuć, popełnić błąd. Jeśli dziecko wie, że nie będziesz na nie zły (przecież widzi, jak i Tobie zdarzy się coś upuścić, rozsypać i nikt wtedy na Ciebie krzyczy), nie ma potrzeby zganiania winy na kogoś innego i kłamania.
  • Często dzieci kłamią, bo czują się gorsze. Gorsze niż koledzy w szkole, przedszkolu, kuzyni czy rodzeństwo. Wymyślają wtedy różne historyjki, żeby ubarwić swoje życie i dorównać innym. Dzięki temu również chcą zaspokoić potrzebę przynależności do grupy.
  • Dziecko kłamie, żeby zwrócić na siebie uwagę. Nawet, gdy ma świadomość, że kłamstwo Cię zdenerwuje i zwrócisz wtedy na nie uwagę. Nieistotne dla niego jest to, że będziesz zła/y. Zwrócisz uwagę! Spojrzysz na nie, porozmawiasz. Może też myśleć, że nie zwracasz na nie uwagi, bo jest „zbyt nudne” i wtedy ubarwia niektóre wydarzenia.
  • Tutaj warto się zatrzymać. Popracować trochę nad naszą uważnością, codziennością. Czy nasze dziecko ma naszą uwagę, zainteresowanie? Czy czuje się przez nas docenione, „fajne”?
  • Kłamie, by zaspokoić potrzebę uznania. Zaspokojenie takiej potrzeby może pojawić się przez presję rodzica. By stać się kimś, kim można się pochwalić przed rodziną, przyjaciółmi itp.”A Ania dostała z tego 5, a Ty tylko 4?”, „Filip to i na koszykówkę ma czas i uczy się dobrze”, „Ona to zawsze taka porządna była” itd. I to wcale nie kończy się na etapie przedszkola czy szkoły. A nie takie studia jak inni, nie taka praca, a stać Cię na lepszego partnera, nie tak się ubierasz, czeszesz. Dziecko kłamie by być wystarczające i imponować rodzicom. Zasłużyć na miłość (nie nie, na to wcale nie trzeba zasłużyć; na miłość, odpoczynek, dbanie o siebie), odpoczynek („A co Ty tak leżysz? – pyta mama, która przyszła w odwiedziny” – nooo, właśnie skończyłam pracować i jeszcze kwiatki przycinałam, no i jeszcze byłam w urzędzie itd” (choć oglądasz już drugi odcinek ulubionego serialu, bo MASZ OCHOTĘ).
  • Dziecko, które słyszy i widzi, jak dorośli go otaczający kłamią myśli, że jest to w porządku. Że jest to sposób na wygodne obejście prawdy, która nie zawsze jest wygodna i łatwa. Dziecko ZAWSZE bierze przykład z rodziców. Nawet podświadomie.
  • Potrzeba zabawy, kreatywności – wszystkie zmyślone historie, postacie wyimaginowanych, niewidzialnych przyjaciół dziecka, często obecnych w jego codzienności. Warto potowarzysz tym historiom. Zapytać o przyjaciół, zapoznać się z nimi, porozmawiać o potworach w szafie, motylku, który wpadł do ucha. To nie sprawi, że dziecko będzie Cię wykorzystywało, oszukiwało. Staniesz się jego przyjacielem, wejdziesz do jego świata i masz szansę zostać w nim na zawsze.

Jak możemy pomóc, gdy dziecko kłamie?

Skup się na zachowaniu dziecka.

Jeśli skłamało, żeby uniknąć złości czy kary, porozmawiaj z nim o tym. Zachęcisz je do mówienia prawdy, a nie dodatkowo ukarzesz.

Bądź szczery.

Idąc z maluchem do dentysty, zapewniając go, że absolutnie nic nie będzie bolało (oczywiście jednak boli), nie dajesz mu możliwości docenienia prawdy. Rozmawiaj z dzieckiem. Wytłumacz, że może zaboleć, ale nie musi. Każdy organizm reaguje inaczej na ból. Powiedz, że Ty przy nim będziesz i nawet jeśli chwilę poboli, to później nie będzie bolało wcale.

Dawaj dobry przykład.

Musisz wziąć na barki sytuacje, które nie są dla Ciebie do końca wygodne. W codziennych sytuacjach unikaj drobnych kłamstewek. Dzwoni telefon, prosisz dziecko o odebranie telefonu i dodajesz, że jeśli to ciocia to Ty właśnie się kąpiesz. Dziecko uczy się, że drobne kłamstwa są w porządku i wciela to w życie. Jeśli zobaczy, że nie masz ochoty na rozmowę i weźmiesz słuchawkę telefonu, mówiąc, że w tej chwili to nie jest dobry moment na rozmowę, nie tylko nie nauczysz dziecka kłamać, ale też pokażesz, że można radzić sobie z niewygodnymi sytuacjami.

Nie wyśmiewaj.

Kiedy dziecko jest małe, granica między rzeczywistością a światem fantazji jest cienka. Wyśmiewanie dziecka i jego opowieści nie powstrzyma go od fantazjowania – może raczej wzmocnić tendencję malca do uciekania do świata nierealnego. Można jednak, zadając dodatkowe pytania o okoliczności zdarzenia czy wyjaśnienie tego, co dla nas niezrozumiałe, pomóc dziecku uwiarygodnić historię i dotrzeć do faktów. Poprosić o narysowanie rzekomego przyjaciela lub stwora, o którym mówi itp.

Nie nadawaj etykietki.

„Kłamca, oszust” to określenia poniżające dziecko, które nierzadko działają na zasadzie samospełniającej się przepowiedni. Przecież to dorośli coś kiedyś pierwszy raz nazwali kłamstwem i dziecko to przyjęło. Ono samo nie ma takiej świadomości, czasem nawet jeszcze we wczesnym wieku szkolnym. Co to kłamstwo, a co prawda? Niejeden dorosły się gubi.

Dostrzegaj dziecięcą szczerość.

Dostrzegaj i doceniaj! Mów dziecku, że cieszysz się, że obdarzyło Cię zaufaniem. Jeśli jesteś jedną z niewielu osób lub jedyną osobą, której dziecko ufa, nie zepsuj tego. Nie pozwól, by spotkała je kiedyś przykrość, że Tatuś jednak komuś opowiedział o moim problemie. Jeśli jest to sprawa, o której ktoś jeszcze powinien Twoim zdaniem wiedzieć, najpierw porozmawiaj z dzieckiem. Wytłumacz mu, dlaczego uważasz, że powinniście powiedzieć o tym jeszcze Mamusi. Budujesz dziecka zaufanie i pozwalasz na dalsze mówienie prawdy.

Zachowaj spokój.

Jeśli już dziecko skłamie, zachowaj spokój. Nie wybuchaj gniewem, nie krzycz i dawaj kary. To tylko wystraszy malucha i popchnie go w kolejne kłamstwo. Porozmawiaj spokojnie. Wytłumacz, że mówieniem nieprawdy może sprawić przykrość. Że jeśli popełni jakiś błąd lub coś rozwali, nic złego się nie stanie. Zapewnij, że razem zawsze znajdziecie rozwiązanie z każdej sytuacji, jeśli tylko będziesz o wszystkim wiedziała, będziesz umieć mu pomóc.
Naszą rolą jest wprowadzenie dziecka w świat bez kłamstwa. Pokazanie mu masy rozwiązań. Zagwarantowanie mu poczucia bezpieczeństwa, ochrony, akceptacji, przynależności do naszej rodzinnej grupy. To ogromnie wzmocni więź i zbuduje zaufanie. Relacja rodzic-dziecko właśnie na tym powinna się opierać.

Dziecko kłamie – a dorosły?

Tutaj znów powołam się na wiersz „O Grzesiu kłamczuchu i jego cioci”. Czy tam to Grześ jest kłamczuchem? Czy może podąża za ciocią, która pierwsza kłamie? Idzie za tak zwanym przykładem. Zostawiam link do artykułu o tym, kto może kłamać. 

Czy dorośli nie kłamią z tych samych powodów, co dzieci? Ze strachu (przed odrzuceniem, wyśmianiem, konsekwencjami), z braku innych pomysłów na wyjście z sytuacji czy, by zwrócić na siebie uwagę?