Ciało kobiety po ciąży i porodzie

Ciało kobiety po ciąży i porodzie się zmienia. Nie będzie nigdy takie samo, ale czy to znaczy, że jest gorsze? Mniej estetyczne i pociągające? Że rozstępy, zwisający brzuch, obwisła skóra na ramionach, większe uda sprawiają, że nie nie jest się kobiecą?

Ciało kobiety po ciąży i porodzie – piękne strony

Po pierwsze, te wszystkie widoczne ślady są pamiątką po tym, co cudownego zrobiłaś. Nosiłaś dziewięć miesięcy dzieciątko pod swoim sercem. Tak, kosztem swojego organizmu, ciała, kondycji psychicznej i fizycznej. Poród to dokładnie to samo; ogromny wysiłek fizyczny i psychiczny, szarpnięcie na stan organizmu kobiety, ale zmienia również to, co widoczne.

Jesteś bardzo dzielna i piękna.

Dotknij swoją bliznę, rozstępy, duże udo, zwisającą skórę z brzucha czy przedramienia, piersi, które nie będą już nigdy jędrne i “sterczące” i popatrz na swoje dziecko. Niezależnie od tego, ile ma teraz lat. Niezależnie od tego, czy leży teraz w łóżeczku i bawi się swoją stopą, czy właśnie odebrałaś je z przedszkola, a może właśnie trzasnęło drzwiami, bo nie rozumiesz jego nastoletnich problemów. Dałaś mu życie. Otoczyłaś ogromną opieką, dałaś poczucie bezpieczeństwa, poświęciłaś swoje ciało, by dziś mogło tu być. By mogło gryźć stopę i uśmiechać się do Ciebie, by mogło poznawać świat, ludzi, by mogło przeżywać emocje i odnajdywać piękne rzeczy każdego dnia. By mogło być.

Jesteś bardzo dzielna i piękna.

Ciało kobiety po ciąży i porodzie – masz wpływ na jego wygląd!

Po porodzie życie kobiety zmienia się ogromnie. Pojawia się mały człowiek, który będzie z nami już zawsze (albo chociaż naście lat ;)). Musimy się odnaleźć w nowej sytuacji. Ogarnąć dom, dziecko, często brakuje siły i czasu, by zadbać o siebie. Nie jesteśmy już takie, jak przed ciążą. I nigdy nie będziemy! Jesteśmy nowe, dostałyśmy nową rolę; matki! Najwspanialszą rolę! I dla naszego dziecka jesteśmy najpiękniejsze, najwspanialsze, ale to nie wystarczy.

Wiele kobiet po porodzie przestaje się czuć atrakcyjnie, kobieco, pociągająco. Mogę pisać Ci, że te rozstępy, zwisająca skóra są piękne, są pamiątką cudu i pięknego wydarzenia. Mogę pisać, że jest to ogromnie kobiece, ale to może nie wystarczyć! Możesz dalej czuć się źle patrząc w lustro rankiem lub kiedy po prostu znajdziesz na to chwilę, by spojrzeć na siebie. Irytuje, że nie mieścisz się w rozmiar 34, albo jeśli mieścisz się w swój ulubiony rozmiar, to brzuch i tak wystaje. Nie nosisz koszulek bez rękawów, bo masz ogromne ramiona. Boisz się pokazać swojemu partnerowi nago, bo piersi nie są już tak estetyczne.

Jesteś bardzo dzielna i piękna.

Posłuchaj, są rzeczy, które się nie zmienią, ale jest też wiele takich, na które masz wpływ! Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, co wolisz. Na czym Ci zależy.

Możesz prosić o pomoc. Dietetyka, fizjoterapeutę, trenera personalnego. Możesz odmówić sobie bardzo późnej kolacji, czekolady czy chipsów wieczorem. Wiem, ile wysiłku kosztuje przeorganizowanie dnia. Przeorganizowanie tak, by jeść zdrowo, a nie dopiero wieczorem, kiedy wszyscy śpią. Tak, by odżywiać się tak, i funkcjonować tak, by energię czerpać z innych rzeczy niż baton w drodze na zakupy lub plac zabaw. Ciężko jest znaleźć czas na wyjście na siłownię, ale uwierz mi, że możesz robić to w domu, z dzieckiem, poprosić o pomoc partnera, mamę, brata.

Przyjmowanie pomocy, nie świadczy o słabości! Wręcz przeciwnie! To oznaka dużej świadomości, dojrzałości i odwagi.

Odpowiedz sobie na pytanie, czy Ty czujesz się ze sobą dobrze? Co możesz zrobić, by pokochać siebie? Z czego zrezygnować, co polubić?

Jesteś bardzo dzielna i piękna!

Ciało po ciąży i porodzie – idealny świat social mediów

Przeglądasz portale społecznościowe. Widzisz na nich pięknie ubrane, “świeże” kobiety, które po porodzie mają siłę na spacer, ubrane są w jeansy, mają na twarzy ogromny uśmiech. Ich dziecko pewnie cały czas śpi albo leży spokojnie w łóżeczku. Na pewno miały lekki poród. Mają siłę, by się malować, czesać, mają świetną figurę, nic je nie boli.

NIE!

To nie istnieje. To tylko zdjęcie. Jedna chwila. To NIEPRAWDA! Nie musisz się do nich porównywać i myśleć, że z Tobą jest coś nie tak. Gwarantuję Ci, że KAŻDA kobieta po ciąży i porodzie miewa trudne chwile. Ma momenty, w których się nie akceptuje, wstydzi, płacze i nie ma siły.

Po prostu nie uwieczniają tego nie zdjęciach.


Ciało po ciąży i porodzie – kilka słów od MODELEK 😉

Klaudia (29 lat, mama dwóch skarbów):

Jestem mamą dwójki dzieci. Mam cudownego synka i wspaniałą córeczkę. Mimo tego, że odnajduję się w roli matki i czerpię całą energię z dbania o dom i dzieci, widzę się w lustrze i.. nie zawsze jest to, co chciałabym widzieć. Chociaż głaszczę z ogromnym uczuciem zwisający brzuch, zwisające piersi nie są dla mnie problemem – uwielbiam chwilę, w których karmię dzieci, kocham czuć ich tak blisko, to nie czuję się do końca dobrze.

Ta sesja była dla mnie niesamowitym wyjściem ze strefy komfortu. Nie dla tego, że nie akceptuję swojego ciała, ale dlatego, że to dla mnie bardzo intymne. Chcę jednak na tej stronie pokazywać rzeczy, takimi jakie są. A prawda jest taka, że pracuję ciągle nad logistyką dnia. I bardzo często jem kolację, gdy już wszyscy śpią. Często przegryzam coś szybko pomiędzy wyciąganiem prania, a przebieraniem pampersa. I mimo, że wysiłku fizycznego mi nie brakuje, mam ogromne przedramiona. Nie znoszę ich. Nie lubię mojej twarzy i tego, co dzieje się z moją skórą. Dodatkowa broda jest dla mnie ogromnie wstydliwa.

Ale kocham moje ciało. Choć zdarzają się chwilę, że nie chcę na siebie patrzeć. Że każdy jeden ciuch nie leży tak, jakbym chciała. Nie mogę patrzeć w lustrze na swoją twarz; czerwone plamy, trądzik. To naprawdę czuje się kobieco. Mój mąż od pierwszego dnia ciąży, niezależnie jak zmieniało się moje ciało, kochał je. Nigdy nie dał mi odczuć, że jestem brzydsza, mniej kobieca czy atrakcyjna. Jednak to JA SAMA musiałam się zaakceptować i pokochać, by czuć się dobrze.

Jestem dzielna i piękna.

Justyna (22 lata, mama jednego szczęścia):

Sesja, w której miałam okazję wziąć udział, miała być pomocą dla mojej szwagierki. Na początku podchodziłam do tego jak do fajnej przygody, czegoś nowego w życiu. Na początku zdjęć mój optymizm był ogromny, lecz z czasem gdy zdjęcia zaczęły się robić co raz bardziej “intymne” czułam przerażenie. Nikt oprócz mnie i męża nie oglądał mnie w bieliźnie.

Moje ciało nigdy nie było szczupłe i jędrne. Po ciąży doszła masa kilogramów i obwisłej skóry po brzuszku ciążowym. Początki po porodzie były ciężkie dla mnie do zaakceptowania, lecz zawzięłam się w sobie i postanowiłam, że coś zmienię. Tak naprawdę na drugie imię mam słomiany zapał i tylko na chęciach się skończyło.

Dziś gdy na siebie patrzę w lustrze i na zdjęcia, które dostałam czuje dwie rzeczy: pierwsza, że moje ciało jest piękne, bo dałam mojemu synkowi życie udostępniając swoje ciało. A drugie, że warto się wziąć za siebie, żeby w końcu czuć się w swoim ciele OK.

Wiem, że pamięć i rozstępy zostaną lecz warto pamiętać, że zdrowie jest najważniejsze i szkoda by było, gdybym przez swoje zaniechanie nie mogła więcej oglądać swojego syna, jak dorasta i bierze udział, w co nowszych etapach swojego życia.

Jestem dzielna i piękna.

Zdjęcia wykonała Agata Sęp www.agatasep.pl