A jak wygląda pokój Twojego dziecka?

W tym artykule opowiem Wam o – moim zdaniem – rzeczach sprawiających, że dziecko może w swoim pokoju lub kawałku pokoju rodziców (bo nie każdy maluch ma swoje pomieszczenie), czuć się dobrze. Tak, chodzi o to, by dziecko mogło czuć się dobrze.

Rośliny

Rośliny w pomieszczeniu wpływają dobrze na samopoczucie, kreatywność czy stan zdrowia, który zależy między innymi od jakości powietrza. Kwiaty doniczkowe doskonale niwelują szkodliwy wpływ środowiska. Rośliny w pomieszczeniu zwalczają bakterie, wirusy u zarodniki grzybów.
Kolor zielony kojarzy się z życiem, naturą i harmonią.
Rośliny sprawiają, że nasz nastrój się poprawia. Stajemy się bardziej zadowoleni, odczuwamy większą satysfakcję z życia, a nasze relacje z domownikami stają się silniejsze. W dodatku rośliny uczą empatii i pomagają zwiększyć współczucie. Osoby, które dbają o naturę są bardziej skłonne dbać także o innych, są bardziej wyrozumiałe i troskliwe. Kwiaty zmniejszają także niepokój, stres i depresję.
Rośliny podnoszą naszą produktywność, a także poprawiają koncentrację oraz pamięć. Warto udekorować nimi pokój naszej pociechy. Wystarczy mała roślinka na parapecie czy biurku, która będzie łapać nasz wzrok.

Kolory

Oczywiście wybór kolorów to też kwestia gustu. Nie każdy będzie czuł się dobrze w tym samym pomieszczeniu. Poza tym malutkie dzieciątko nie jest w stanie opowiedzieć nam o swoim guście kolorystycznym.
To jaki kolor dobierzemy do danego wnętrza, ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Zobaczcie małą ściągawkę z tego co wnoszą kolory do naszego nastroju.

Biały

Ta barwa we wnętrzu przynosi spokój i odprężenie, łagodzi emocje. W rozbielonym mieszkaniu łatwo zebrać myśli i dać odpocząć oczom – dopiero otoczeni bielą przekonamy się, iloma kolorami jesteśmy codziennie bombardowani przez otoczenie. Biały doskonale odbija światło, powiększając tym samym przestrzeń. Jest też neutralnym tłem dla innych kolorów. Wycisza, koi zmysły, nie zgasi więc zapału osób dynamicznych i zdecydowanych. Może jednak w nadmiarze działać zbyt tłumiąco na osoby samotne i pozbawione energii.

Czarny

Czerń jest dobra wszędzie, gdzie chcemy przełamać monochromatyczny wystrój. W niewielkiej ilości podkreśli urodę każdego wnętrza. Jest niewskazana dla osób przygnębionych, załamanych, niepewnych siebie. Dobrze będą się czuły z czernią osoby zdecydowane. Czerń sprzyja alienacji. Absorbuje światło, nie odbijając żadnych promieni. W przyrodzie czysta czerń nie istnieje, dlatego jest neutralną „niewidoczną” bazą dla wszelkich barw. Bardzo zmniejsza pomieszczenie, „przybliża się” do patrzącego. Nadmiar czerni stwarza ponury nastrój, czerń jako dodatek dodaje wyrazu i elegancji. Kropla czerni wygasza nieco żywe kolory, jak czerwień czy niebieski i sprawia, że nie są już one tak kontrastowe we wnętrzu.

Szary

najbardziej neutralny, doskonały jako tło do innych kolorów. Nie pobudza ani nie uspokaja, nie jest ani zimny ani ciepły. W nadmiarze, szczególnie ciemne odcienie szarości, mogą działać przygnębiająco.

Niebieski

Dodają lekkości, powietrza, relaksu. Są rześkie, nawet lodowate. Niebieskie wnętrza sprzyjają odpoczynkowi, koją nerwy. Dlatego są szczególnie polecane do sypialni ale również salonu, który ma służyć głównie do odpoczynku. Z tego powodu niebieski raczej nie będzie się nadawał do głównego pokoju w bardzo rodzinnym i gwarnym domu. Spokojne, niebieskie wnętrze, sprzyja samodzielności i ułatwia podejmowanie decyzji – jego łagodne odcienie są szczególnie przyjazne dla pokoi dziecięcych. Trzeba pamiętać, że niebieski na dużych płaszczyznach może przygnębiać, dlatego warto go przełamać, „ożywić” innym kolorem.

Czerwony

To barwa pobudzająca apetyt, dlatego jest chętnie stosowana w jadalniach oraz kuchniach. To także dobry kolor do pomieszczeń, w których wykonuje się czynności wymagające aktywności np. pokój zabaw lub czuwania. To barwa bardzo dominująca, mocno pobudza, nadaje wyrazisty charakter pomieszczeniom. Kolor bardzo widoczny, żywy. Bardzo przyciąga uwagę i wywołuje duży efekt. Dlatego czerwony to kolor „stop” w ruchu drogowym, ponieważ najszybciej działa na zmysły.

Zielony

Kolor zielony pasuje do pomieszczeń, które mają służyć odpoczynkowi. Nadmiernie aktywne, roztrzepane osoby, mające problem z podejmowaniem decyzji, w zielonym otoczeniu wyciszą się i zbiorą myśli. Zieleń działa bowiem jak spacer po parku. Nadmiar spokoju zielonego koloru może jednak sprzyjać nudzie, powolności i bierności. Zieleń także optycznie powiększa pomieszczenie. Budzi zaufanie. Wywołuje wrażenie bezpieczeństwa. Daje też wrażenie świeżości, szczególnie jego jasny odcień w kolorze mięty lub w połączeniu z bielą.

Żółty

Sprzyja koncentracji. To barwa, która zaraz po kolorze białym, najlepiej odbija światło. Optycznie powiększa więc i rozjaśnia pomieszczenia.
Kolor słońca, budzi radość, dodaje pozytywnej energii i pobudza do działania. Wzmacnia kreatywność i pomaga w podejmowaniu decyzji, dlatego jest szczególnie polecany do pomieszczeń przeznaczonych do nauki. Żółty rozładowuje napięcia, jednak za dużo tego koloru może irytować.

Fioletowy

Fiolet rozwija intuicję i kreatywność. Polubią go osoby lubiące zgodę, ciszę i spokój. Działa korzystnie na układ nerwowy, jednak ludzi o niskim poczuciu własnej wartości fiolet może przygnębić.
Fiolet w mieszkaniu najlepiej sprawdzi się na dodatkach: zasłonach, doniczkach czy ramkach obrazów. Można nim także ozdobić pojedynczą ścianę.

Brązowy

Kolor bezpieczny i ciepły. Kojarzy się ze szczapami drewna płonącymi w kominku, pniami w lesie, ziemią. To barwa najbliższa naturze. Wskazany dla osób potrzebujących życiowej stabilizacji. Sprzyja skrywaniu emocji a w nadmiarze i w zbyt mocnym stężeniu będzie obniżał nastrój. W mieszkaniu odcienie brązu tworzą atmosferę wygody i przytulności. Stosujemy je, gdy chcemy wywołać ciepły nastrój. Wnętrza w brązach są doskonałym, bo neutralnym, tłem dla innych kolorów. Szczególnie harmonijnie brąz będzie się łączyć z innymi barwami natury, jak zielenie, piaski czy błękity.

Miejsce do spania

Po etapie spania w łóżeczku, moim zdaniem fajnie jest kiedy dziecko śpi nisko. Albo na samym materacu, na podłodze wyłożonej kołdrami lub niskim łóżku. Tak, żeby bezpiecznie i swobodnie, w każdej chwili mogło SAMO się na nie wdrapać.
Przy takim rozwiązaniu maluch nie czuje się “zamknięty” czy “uwięziony” w łóżku. Ma poczucie, że w każdej chwili może z niego zejść, bez wołania i proszenia rodziców o pomoc. Czuje wtedy, że to jego miejsca do spania (spokojny sen jest jedną z najważniejszych rzeczy mających wpływ na zdrowe funkcjonowanie) jest bezpieczne i należące w pełni do niego.

Umeblowanie

Moim zdaniem umeblowanie w pokoju dziecka należy dostosowywać do jego wieku. Oczywiście bardzo ważny jest, by meble były bezpieczne. Dodatkowym drobiazgiem, na który można by zwrócić uwagę jest to, by meble były w zasięgu ręki dziecka. Tak, by mogło w swoim kąciku czuć się swobodnie i mieć dostęp do przedmiotów, które w danej chwili jest mu potrzebne.

Muzyka

Muzyka ma w sobie magię, która koi dzikie bestie – Stephen King

Muzyka jest wspaniałym bodźcem do stymulowania wszechstronnego rozwoju. Włączanie jej dziecku podczas zabawy, snu czy jedzenia, ma zatem same korzyści.
Płyty dla dzieci, karuzele z pozytywką, zabawki muzyczne, instrumenty dla najmłodszych będą miały pozytywny wpływ na osobowość maluchów. Ale nie tylko muzyka dziecięca. Spokojnie możesz słuchać przy dziecku swoich ulubionych utworów. Oczywiście, to Ty sam wiesz, co dla Twojego malucha jest dobre. Więc i Ty wybierasz jakie słowa Twoja pociecha słyszy na co dzień w domu, sklepie czy w radiu.
Nikt już dzisiaj nie ma wątpliwości, że muzyka wpływa na nasze nastroje i emocje, uspokaja, poprawia nastrój i rozładowuje stres, albo irytuje, pobudza agresje. Okazuje się, że poprzez muzykę bardzo wcześnie możemy wspierać i stymulować zmysły dzieci, a przez to rozwijać ich wrodzone talenty. Odpowiednio dobrana muzyka pozytywnie oddziałuje już na dziecko w łonie matki.
Muzyka słuchana w dzieciństwie ma wpływ na odbieranie bodźców dźwiękowych w ciągu całego życia, pomaga budować neuronalne drogi, które mają wpływ na naukę języków (także obcych), rozwój pamięci i poczucia przestrzeni. Odpowiednia muzyka poprawia koncentrację, powoduje wzrost kreatywności i zapamiętywania, ułatwia naukę czytania i pisania, podwyższa motywację, opóźnia objawy zmęczenia, harmonizuje napięcia mięśniowe, poprawia koordynację ruchową.
Terapeuci polecają wszystkim codzienne słuchanie muzyki. Okazało się, iż najlepiej stymulują mózg utwory Mozarta (stad termin „Efekt Mozarta” wprowadzony przez Dona Campbella) i chorał gregoriański – poprawiają także pamięć i koncentrację. Muzyka baroku – Vivaldiego, Telemanna, Bacha – wspomaga i przyspiesza proces przyswajania wiedzy. Utwory Beethovena, Vivaldiego, Straussa harmonizują i integrują rytm pracy serca i mózgu.
Tym, którzy mają problemy ze słuchaniem muzyki klasycznej poleca się korzystanie z dźwięków natury – śpiewu ptaków, szumu wodospadu, potoku górskiego, fal morskich.
Dzieci mogą słuchać odpowiedniej muzyki podczas zabawy lub odrabiania lekcji. Najmłodsze chętnie zasypiają przy kołysankach. Bada się także wpływ muzyki podczas snu, a dotychczasowe wyniki zachęcają także do takiej formy stymulowania naszego mózgu i układu nerwowego.

Telewizor

Moim zdaniem nie powinien być w ogóle w pokoju dziecka. Ciągłe oglądanie telewizji i urządzeń typu telefon czy tablet nie wpływa dobrze na rozwój dziecka. Poza tym na takie sprzęty ma czas. Teraz ważne jest uczenie uczuć, emocji. Nawiązywanie więzi i zdobywanie priorytetów. Telewizor zdecydowanie temu nie sprzyja. Cały artykuł na ten temat znajdziesz klikając tutaj.